Studio Makijażu Poznań

Strobing, glow, dewy look, holo look, glass skin, translucent skin, koreański Mul-Gwang… Nie sposób spamiętać wszystkich nazw trendów, w których rozświetlona cera to pierwszoplanowy element makijażu. Jedno jest jednak pewne: o istnieniu kosmetyków matujących możemy obecnie zapomnieć. Letnia cera jest świeża i świetlista. Highlightery w różnych wydaniach królują na półkach drogerii i twarzach miłośniczek makijażu. Rozświetlacze w płynie, pudry sypkie z drobinkami, prasowane i glow sticki, czy spraye rozświetlające. Wybór jest niesłychanie szeroki. Dziś dla Was zrobimy krótki przegląd rozświetlaczy, które skadły nasze serca.


Od paru sezonów rozświetlona, pełna blasku cera wyparła matowe, ciężkie looki. Aby osiągnąć ten efekt możemy korzystać z różnego rodzaju kosmetyków rozświetlających. Na początek zastosować możemy bazę rozświetlającą. Zapewne wiecie już, że naszym ulubionym produktem jest niezmiennie Instant Glow Karaja (1). Kosmetyk o świeżej i niewyczuwalnej konsystencji, ma bardzo drobne, perłowe cząsteczki, które wychwytują i rozpraszają światło. Dzięki temu nadaje każdej cerze rozświetlony i promienny wygląd, wygładza skórę, ożywiając znacznie nawet tą ze oznakami zmęczenia. Dodatkowo baza ma właściwości nawilżające i ochronne. Wzbogacona w witaminę E, olej słonecznikowy i olej jojoba świetnie spełnia rolę kremu pod makijaż. Niesamowite wrażenie robi również nowa linia rozświetlających podkładów Moonlight Foundation (2). Podkład nadaje cerze niesamowitego blasku. Dodatkowo ma też właściwości odżywcze. Zawiera również witaminę E, która przeciwdziała wolnym rodnikom, olejek z Jojoby, proteiny jedwabiu oraz filtry UVA i UVB. Rozświetlenie i pielęgnację cery znajdziemy również w bazie pod makijaż z serii Beauty Primer 360º firmy AA (3). Baza Strobing zawiera drobne, złote mikropigmenty, które nadają skórze delikatnego blasku i ożywiają jej koloryt, dodatkowo zwiększając trwałość makijażu. Jak obiecuje producent, kosmetyk również doskonale nawilża, wygładza i pielęgnuje cerę.

Bazę zastąpić możemy również rozświetlaczem w płynie. Produkt ten nadaje się nie tylko do nakładania na podkład. Genialnie sprawdza się również zmieszany z podkładem. Dzięki tej metodzie przy użyci naszego starego kryjącego, matowego fluidu, uzyskać możemy modny, lekki, pełen blasku makijaż. Proporcje należy wyważyć indywidualnie, na zasadzie prób i błędów. Kosmetyki mieszać można na wierzchu dłoni lub bezpośrednio na twarzy, nakładając po kropelce obu produktów. Płynne rozświetlacze dostępne są w całej gamie odcieni. Ważne, aby drobinki odbijające światło były jak najmniejsze. Nam przypadły do gustu rozświetlacze Chrome Drops firmy Wibo (4). Kosmetyk występuje w dwóch odcieniach: różowym i beżowym. Najbardziej efektownie prezentuje się, kiedy obie wersje kolorystyczne są ze sobą zmieszane. Co więcej Chrom Drops to również pielęgnacja. Dzięki zawartości oleju jojoba nawilża i ochrania cerę przed czynnikami zewnętrznymi. Również świetnie jako domieszka do podkładu sprawdzają się opalizujące rozświetlacze Catrice Galactic Highlighter Drops (5) oraz kropelki rozświetlające Essence Glow Shot (6) w nietuzinkowym zimnym fioletowym odcieniu 02 …like it's the perfect Day. Oba kosmetyki to nasze ostatnie hity i zdecydowane „must have” jeśli jesteście fankami jednorożców i szalonego „unicorn trend”. Do rozświetlacza …like it's the perfect Day dobrać możecie sypki puder rozświetlający Essence Glow… (7) w tym samym intrygującym odcieniu. Jeśli natomiast lubicie pudry sypkie z drobinkami, a wolicie nieco bardziej ciepłe kolory, sięgnijcie po Wibo Diamond Skin (8).

Prasowane rozświetlacze to propozycja najbardziej klasyczna. Highlighterem podkreślamy nie tylko kości policzkowe, ale i szczyt nosa oraz łuk kupidyna. Przyznać trzeba, że w tej kategorii jakiś czas temu serca nasze skradła seria Triple Baked HIGHLIGHTER I ♡ Makeup, Makeup Revolution, a zwłaszcza złoty rozświetlacz w kamieniu Goddess of Love (9). Delikane, złote drobinki idealnie rozprowadzają się na skórze dodając jej naprawdę szlachetnego blasku. Jednak uwiedzione przez trend holograficzny nie mogłyśmy się oprzeć wielokolorowemu Forever Mermaid (10) Essence. Wbrew pozorom kolory idealnie wtapiają się w cerę, wyrównują jej koloryt i dodają delikatnego, aksamitnego blasku.
Inna forma kosmetyku to rozświetlacz w sztyfcie, czyli z angielska „stick”. Produkt dostępny jest w ofercie wielu firm kosmetycznych. Choć najbardziej znany jest Master Strobing Stick firmy Maybelline (11) dostępny w 3 odcieniach nude: light-iridescent, medium-nude glow i dark-gold. Jeśli jednak ponad olory naturalne wybieracie hit sezonu – look holograficzny – zajrzyjcie znów na stoisko Essence. Prismatic Hololighter (12) to kosmetyk, którego szukacie. Sztyft Essence zapewnia opalizujące wykończenie dzięki różnokolorowym pigmentom odbijającym światło.

Myślicie, że to już koniec? Ależ nie… Na sam koniec makijaż wykończyć możecie rozświetlającym sprayem utrwalającym makijaż. Tego typu spray to ulubiony produkt miłośniczek „dewy look”. Spray nadaje cerze niezwykły blask, jednocześnie utrwalając makijaż. Możecie użyć Glow to Go Essence (13), lub Pro Fix- Illuminating Fixing Spray Makeup Revolution (14). Na wyższej półce cenowej coś dla fanek jednorożców – Too Faced Festival Refresh Spray (15).

Tekst: Magdalena Kaczyńska

 

summer face