Studio Makijażu Poznań

Obawa o trwałość makijażu ust to coś, co często powstrzymuje nas od wyboru intensywnych kolorów szminek. Są jednak takie dni, kiedy chcemy zabłysnąć, sprawić, aby wszystkie oczy były skierowane na nas. Sposobem na efekt „wow” jest dla nas wtedy często wyrazista czerwień. Ten klasyczny kolor jest dla wielu z nas nieodzownym elementem świątecznego makijażu. Jak zatem maksymalnie przedłużyć trwałość pomadki, aby bez stresu móc cieszyć się atmosferą Świąt czy Sylwestra i eleganckim makijaż? Oto parę naszych rad.

O trwałości szminki decyduje nie tylko wybór odpowiedniej pomadki, ale i przygotowanie ust. Po pierwsze przed nałożenie pomadki warto przygotować usta: wykonać peeling (wystarczy zmieszać cukier drobnoziarnisty z łyżeczką miodu), a na samym początku makijażu nałożyć na usta grubą warstwę nawilżającego balsamu, usuwając jego nadmiar chusteczką tuż przed nałożeniem szminki/konturówki. Na tak przygotowane wargi będzie się dużo łatwiej nakładać kosmetyki. Usta będę wyglądać ładniej i pełniej. Zaczynając makijaż, warto nasze usta pokryć w całości podkładem i przypudrować. Pomoże to również w wyrównaniu koloru skóry i da efekt wyrazistego, precyzyjnego konturu. Możemy równie zastosować dedykowaną bazę pod szminkę, która służy do przedłużania jej trwałości. Dostępne są tu zarówno produkty bardzo przystępne cenowe, jak i opcje dość luksusowe. Jedną z nich jest baza pod pomadkę All Day Ideal Stay marki Eveline (1) w postaci płynnej, transparentnej emulsji. Baza zmiekcza usta i optycznie wygładza usta, a zawartość polimerów, jak obiecuje producent pozwala utrwalić każdy rodzaj pomadki. Dodatkowo formuła wzbogacona jest o witaminy A i E, która pielęgnuje skórę ust oraz kwas hialuronowy, który przywraca im sprężystość i nawilżenie. Kolejna propozycja pochodzi ze zdecydowanie wyższej pólki i jest nią Lancôme L’Absolu Rouge La Base (2). Bezbarwna baza pod pomadkę zawiera filtr ochronny SPF 10, odżywia i nawilża usta, zwalcza oznaki starzenia się ust. Jest to zatem produkt, który nie tylko służy nam, aby przedłużyć trwałość makijażu, ale może być również być używany niezależnie jako szminka do pielęgnacji ust

Bez wątpienia na trwałość naszego makijażu wpływ ma rodzaj pomadki, który wybierzemy. Coraz więcej pań decyduje się na wykorzystanie w swoim makijażu ust tego pięknego, zmysłowego koloru. Pomadki mają coraz to nowe formuły. Półki w drogeriach uginają się od kolejnych propozycji kolorystycznych. Od paru sezonów królują szminki matowe. To idealny wybór na Święta, podczas których szminki muszą przetrwać dziesiątki pocałunków, przytulanie, jedzenie i sączenie napojów. Mat pozwala swoim użytkowniczkom na większy spokój jeśli chodzi o stan makijażu. Szminki o tym wykończeniu niejednokrotnie zapewniają dużo trwalszy kolor ust niż ich satynowe odpowiedniki. Co więcej, wbrew pozorom, dzięki matowi można uzyskać lepszy efekt powiększenia ust. Po pierwsze, błyszczenie powoduje, że usta wydają się mniejsze. A po drugie, dzięki temu, że mat nie odbija światła, uwydatniając krawędzie ust, możemy bezkarnie powiększyć nieco ich kontur. Pamiętajmy jednak, że aby uniknąć efektu przerysowania, nie może być to więcej niż 1 mm poza ich naturalny obrys. Hitem ostatnich lat są zastygające na ustach, ultra trwałe pomadki w płynie. A oto matowe szminki, które podbiły nasze serca.

Sięgając po intensywniejsze barwy w ofercie Karai, wybieramy pomadkę Lip Stay. Zmysłowa czerwień nr 8 (3) daje nie tylko wysokie krycie i trwałość, ale i pielęgnuje. Pisząc o matowych szminkach nie sposób nie wspomnieć firmy Golden Rose i jej sztandarowego produktu Velvet Matte Lipstick. Jest to produkt, do którego wracamy niezmiennie. Szminka ma świetną pigmentację. Jest naprawdę długotrwała. Przy nałożeniu 2-3 warstw można spokojnie sączyć napoje, bez konieczności nieustannego kontrolowania stanu makijażu. Plusem jest też przyjemna, kremowa konsystencja oraz zawartość składników nawilżających. Nasze ulubione odcienie pomadki to soczysty oranż - nr 06 (4) oraz szlachetny karmin – nr 18 (5). Co więcej Golden Rose oferuje też szeroki wybór odcieni konturówek, dzięki czemu nie ma żadnego problemu z doborem kredki do produktów firmy, a nie jest to bez znaczenia.

Warto wspomnieć również dwa inne produkty ze znakomitej rodziny pomadek Golden Rose. Są to Matte Lipstick Crayon, łączy w sobie funkcję szminki w sztyfcie i konturówki. Z całej gamy kolorów najbardziej urzekły nas w tej jesiennej porze intensywne, klsyczne czerwienie nr 09 (6)i 20 (7). Kolejna na liście jest, zbierająca świetne opinie pomadka w płynie Liquid Matte Lipstick. Tu polecamy soczysty oranż, kryjący się pod numerem 14 (8).

Na równie przystępnej cenowo półce znajduje się piękna i trwała szminka w płynie Lovely Lipgloss Extra Lasting z serii Matt & Lasting. Pomadka ma miłą formułę i jest świetnie napigmentowana. Wystarczy jedna cieniutka warstwa, żeby dokładnie pokryć usta. Pomadka zastyga, choć lekko się klei i początkowo zostawia delikatne ślady. Kolor jest jednak dość trwały i nie wyciera się. Nie wchodzi w załamania ust. Wysusza też znacznie mniej niż kosmetyki zastygające "na beton". Gama kolorystyczna szminkę jest dość ograniczona. Jednak czerwień spod numeru 3 (9) to prawdziwy klasyk, który powinien pasować do każdej urody.

Jeśli chodzi o sposób nakładania, uczyć możemy się od naszych mam i babć. Mistrzynią tej sztuki była bez wątpienia Marylin Monroe. Legend głoszą, że pełne, zmysłowe usta zawdzięczała aż pięciu warstwom szminki. I tu kryje się właśnie sekret. Warstwy powodują nie tylko, że kolor jest nasycony, ale i wzmacniają trwałość kosmetyku. Między jedną a drugą warto usta przypudrować, lub delikatne przyłożyć chusteczkę, dociskając ją palcami lub pędzlem do pudru.

Na koniec możemy pokusić się o profesjonalny top coat utrwalający. Tego typu kosmetyk dostępny jest np. w ofercie firmy Lovely (10). Pokrywa on usta wodoodporną warstwą, utrwala i nadaje szminkom blasku.

Tekst: Magdalena Kaczyńska

Zdjęcia: Klaudyna Młynarska, makijaż: Agnieszka Kaczmarek, modelka: Kasia Kubiak

 

xmas lips