Studio Makijażu Poznań

I oto nadchodzi długo wyczekiwana wiosna. Z radością odkładamy do szafy ciężki wełniany płaszcz i grubą kurtkę. Wdychamy rześkie powietrze, które już pachnie inaczej i cieszymy się każdym, najmniejszym promieniem słońca, który ogrzewa naszą twarz. Przyroda budzi się do życia. A my stajemy przed lustrem i zastanawiamy się, jak przywrócić do życia naszą cerę.

Zima to okres, kiedy nasza cera narażona jest na wiele niekorzystnych czynników. Wrażliwa na zmiany temperatur, źle znosi częste przechodzenie z zimna do rozgrzanego pomieszczenia, gdzie powietrze jest suche. Naszą skórę podrażniają czapki czy szaliki. Brak słońca i krótkie dni oraz nierzadko brak odpowiedniej diety powodują, że cera traci koloryt i staje się poszarzała. Kiedy pojawiają się pierwsze wiosenne kwiaty warto zadbać o swoją cerę i podarować jej nieco naturalnej pielęgnacji zarówno od wewnątrz jaki od zewnątrz. Pierwszy krok to woda. Warto to powtarzać w nieskończoność. Woda o prosty i niezbędny sposób, aby zadbać o stan naszej skóry. Kolejny nieodzowny etap to zadbanie o zdrową, zbilansowaną i zróżnicowaną dietę, która ma duży wpływ na regenerację naszej skóry. Dla zdrowia cery istotne jest 5 następujących witamin: A, C, E, K i witaminy z grupy B. Pamiętajmy, aby dostarczać je organizmowi w formie naturalnej, ponieważ jest ta forma jest zdecydowanie najskuteczniejsza i najzdrowsza. Przy dużych niedoborach, warto jednak sięgnąć po suplementację. Pamiętajmy jednak, aby nie były do musujące tabletki kupione w supermarkecie, a testowane produkty z apteki.

Dopełnieniem zdrowej diety pełnej witamin są odpowiednie kosmetyki. Pamiętajmy, aby wybierać produkty jak najbardziej naturalne. Odpowiednia pielęgnacje jest ważna oczywiście przez cały rok. Na wiosnę zwracamy szczególnie uwagę na peeling, serum oraz kremy. Dobrze dobrane mogą znacznie pomóc w ożywieniu naszej cery.

Aby nawilżanie było skuteczne, należy pamiętać o złuszczaniu naskórka. Peeling przyspiesza też proces odnowy naskórka, wygładza cerę i odświeża ją. Ważne jest jednak, aby dostosować rodzaj złuszczania do rodzaju cery. Jakie mamy rodzaje peelingów? Mechaniczne, typu „scrub”, to kosmetyki zawierające drobinki ścierające martwy naskórek. Wybierajmy emulsje zawierające drobinki pochodzenia naturalnego (np. łupiny orzechów). Peeling „scrub” występują w formie grubo- i drobnoziarnistej. Jedynie te drugie można zastosować na skórze twarzy. Co więcej tego rodzaju peeling przeznaczony jest do cery mieszanej oraz normalnej, bez stanów zapalnych. Używajmy ich rozsądnie, najlepiej raz w tygodniu. Stosowane zbyt często i intensywnie mogą uszkodzić skórę. Dla cery alergicznej, podrażnionej, czy naczynkowej, oraz osób o cerach wrażliwych, zalecane jest użycie peelingu enzymatycznego. Zawiera on substancje, które mają na celu rozpuszczanie martwego naskórka. Enzymy te są pochodzenia roślinnego. Najczęściej są to wyciągi pochodzące z ananasa, papai lub enzymy lipolityczne.

Kiedy cera jest już dobrze przygotowana, przechodzimy do nawilżania. Najpierw nakładamy serum, wklepując je delikatnie. Po wchłonięciu nakładamy krem. Nasze kremy powinny zawierać wazelinę, oleje roślinne czy lanolinę oraz witaminy takie jak E, A, czyli retinol występujący między innymi w skromnym, aptecznym kremie z wit. A, oraz wit. C. Gdzie znaleźć tą ostatnią? Zaskoczymy was. Duże stężenie witaminy C znajdziecie również w aptece w witaminach JuvitC w kropelkach przeznaczonych do podawania niemowlętom. Zmieszajcie je z waszym serum, lub kremem i bomba witaminowa dla cery gotowa! Witamina C ma wiele zalet. Spowalnia procesy starzenia się skóry, chroniąc cerę przed uszkadzającym wpływem wolnych rodników. Zapobiega w postawaniu zmarszczek. Zapewnia jej sprężystość, ożywia ją, ale i pomaga w walce z trądzikiem i łojotokiem.

Pielęgnację możemy wzbogacić silnie nawilżającą maską, którą stosujemy raz lub dwa razy w tygodniu. Możemy sięgnąć po gotowe drogeryjne propozycje, lub w kuchennym laboratorium stworzyć naturalną mieszankę z produktów, które znajdziemy w lodówce. Naszym sprzymierzeńcem jest tutaj np. białko jaja kurzego oraz sok z cytryny. Maseczka znana jest ze swoich właściwości antybakteryjnych, nawilżających i ściągających, zwęża pory i nadaje cerze zdrowy blask. Wystarczy jedno ubite białko i sok z połowy cytryny. Na koniec możemy wmieszać również dwie łyżeczki oliwy z oliwek lub olejku arganowego. Nałóżcie na twarz cienką warstwę mieszaniny i pozostawcie 20 minut. Maseczkę zmyjcie delikatnie letnią wodą. Następnie nałóżcie serum i krem. Już po paru aplikacjach odczujecie i zobaczycie w lustrze znaczną różnicę. Wasza skóra będzie gotowa, aby cieszyć się wiosną.

Tekst: Magdalena Kaczyńska

Zdjęcia: Kamila Piech; Makijaż i fryzura: Agnieszka Kaczmarek; Florystyka: INNA Studio; Modelka: Ewelina J./Hook

Wiosna