Studio Makijażu Poznań

Greta Garbo, Marylin Monroe, czy Elizabeth Taylor... Wizerunki tych ikon kina kojarzą nam się nieodmiennie z perfekcyjnie nałożoną na usta szminką. Dziś nie możemy sobie wyobrazić makijażu bez szminki. Nakładamy ją średnio 4 razy dziennie, przebierając w niezliczonych odcieniach i teksturach, nie zdając sobie sprawy, że ten kosmetyk ma długą przeszłość.

szminkablog2Niewiele z nas wie, że historia zdobienia ust sięga aż czasów prehistorii, kiedy to kobiety nadawały kolor wcierając w nie sok z owoców. W starożytnej Mezopotapii kobiety używały sproszkowanych kamieni szlachetnych, aby nadać wargom kuszącego połysku i barwy. W Egipcie karminowe usta były atrybutem kobiet zamożnych oraz kobiet władzy. Nosiła je między innymi legendarna Kleopatra. Czerwony barwnik uzyskiwany był ze znanego nam do dzisiejszych czasów owada o nazwie koszenila. Choć nie tylko czerwień zdobiła usta Egipcjanek. Pomarańczowy kolor nadawała im ochra. Fiolet natomiast uzyskiwano z trującej mieszanki jodu i bromu. Zabójczą pomadki nakładano również w starożytnym Rzymie. Co ciekawe usta malowały tam zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Przełomem w historii pomadki było odkrycie słynnego andaluzyjsko-arabskiego chemika i chirurga Abu al-Qasim al-Zahrawiego, któremu w X w. n.e. udało się stworzyć pierwszą twardą, wyciskaną w formach szminkę.

W nowożytnej Europie losy szminki były burzliwe. Na przemian była potępiana jako atrybut grzesznic i czarownic, za chwilę stawała się wyróżnikiem arystokracji. W czasach królowej Elżbiety I, królowa i jej dwórki malowały usta mieszaniną wosku pszczelego i siarczku rtęci. W osiemnastowiecznej Anglii znów szminka mogła stać się poważnym powodem do rozwodu. Mężczyzna mógł według prawa odprawić żonę, która przed ślubem nosiła makijaż.

Prawdziwą rewolucję dla historii pomadki niesie koniec wieku XIX i początek XX. Firma Guerlain rozpoczyna pierwszą komercyjną produkcję szminek. W tym samym okresie pomadka trafia do powszechnego użycia. Czerwona szminka staje się symbolem kobiecej niezależności. W kolejnych latach nastąpił niesamowicie szybki rozwój całego przemysłu kosmetycznego, a wraz z nim pomadek. Udoskonalany był zarówno skład, jaki i forma. Dzięki James Bruce Mason Juniorowi opakowanie szminki przybiera znaną nam tak dobrze formę wykręcanej tuby. Natomiast lata 30-te przyniosły poszerzenie palety barw. Poza klasyczną czerwienią na rynku pojawiły się wprowadzone przez butiki Elizabeth Arden szminki pomarańczowe, bordo i różowe.

Dziś firmy kosmetyczne kuszą nas niezliczonymi barwami pomadek. Każdy sezon niesie nowe trendy, innowacyjne formuły i nowe kolory. Szminka stała się nieodłączną towarzyszką naszego dnia codziennego, a i żaden wizażysta nie jest się w stanie bez niej obejść. Szminka staje się nie tylko dopełnieniem makijażu, ale i inspiracją dla całej stylizacji.