Studio Makijażu Poznań

Wpisując w wyszukiwarkę hasło „makijaż sportowy”, znajdziemy niejedną publikację okraszoną kolorowymi zdjęciami pięknych modelek ubranych w markowe stroje, odsłaniające idealnie wymodelowane ciała. Niestety tak jak owe fotografie, tak i treść większości z artykułów traktuje temat jedynie fasadowo i powierzchownie, ograniczając się często do zaledwie jednej propozycji stylizacji oraz paru słów na jej temat. Jednakże nie istnieje makijaż odpowiedni dla każdej kobiety na każdą okazję. Nie ma również makijaż sportowego, który byłby odpowiedni dla każdej uprawiającej sport pani, niezależnie od rodzaju wysiłku, jej preferencji, urody oraz cery.

Bez wątpienia makijaż wkroczył do sportu na stałe. Wszechobecne, nieskazitelne sesje kolekcji sportowych nadają tonu trendom w siłowniach i salach treningowych. Wiele z nas nie może sobie zatem wyobrazić pojawienia się na treningu z obliczem takim jak je Pan Bóg stworzył, szczególnie jeśli ich cera odbiega od prezentowanego na fotografiach ideału. Ograniczenie się zatem do nadal popularnego twierdzenia, że makijaż może być przy wysiłku szkodliwy i najlepiej w ogóle z niego zrezygnować, z pewnością nie zadowoli większości czytelniczek. Co więcej, są sytuacje, w których makeup może przynieść naszej problematycznej cerze korzyści.

Jaki zatem makijaż zastosować podczas treningu? Jak wybrać kosmetyki? Kiedy makeup może zaszkodzić, a kiedy pomóc? Aby móc odpowiedzieć na te pytania, zacznijmy od początku…

Co się dzieje z naszym ciałem podczas wysiłku?

Każda osoba uprawiająca sport zauważyła z pewnością, że pierwszą reakcją organizmu na wysiłek jest przyspieszone bicie serca. Jednocześnie temperatura wewnętrzna naszego ciała rośnie. Dzieje się tak dlatego, że receptory nerwowe w naszych ciele wysyłają znak do układu współczulnego, który wydziela do krwi epinefrynę (adrenallinę) oraz norepinorfinę. Związki te w rezultacie powodują kurczenie naczyń krwionośnych w skórze, aby zwiększyć w nich ciśnienie i dopływ krwi, uaktywniają się „uśpione” naczynia włosowate oraz jednocześnie momentalnie przyśpieszają bicie serca. Serce pracuje szybciej, aby móc przepompować około czterokrotnie więcej krwi i zaspokoić zwiększone zapotrzebowanie naszych intensywnie pracujących mięśni oraz skóry. Płynąca w większej ilości krew transportuje do nich tlen oraz składniki odżywcze. Jednocześnie krew, kiedy przepływa przez ciało, jest nagrzewana, rozprowadzając po całym organizmie ciepło. Szczególnie jest to widoczne na naszej skórze, która staje się zaczerwieniona i rozgrzana. Na tej barierze zewnętrznej naszego ciała nadmiar ciepła ma zostać uwolniony. W ten sposób organizm dąży do termoregulacji, czyli utrzymania prawidłowej dla siebie temperatury ciała niezależnie od warunków zewnętrznych. 

W czasie wysiłku ciepło to przekazywane jest drogą kontaktu skóry z otoczeniem ciała, powietrzem, ale i w czasie parowania, czyli z potem. Jest to kolejny bardzo widoczny efekt uprawiania sportu, widoczny szczególnie przy bardzo intensywnym wysiłku, przy wysokiej temperaturze otoczenia i niskiej wilgotności. Wtedy głównym mechanizmem termoregulacji organizmu jest parowanie. Pocenie jest jedynym skutecznym sposobem chłodzenia, kiedy temperatura otoczenia jest wyższa niż ciała.

Nie bez znaczenia dla naszej skóry jest również fakt, że zwiększona temperatura organizmu oraz wysiłek pobudza pracę gruczołów łojowych. Jest to szczególnie uciążliwe dla osób z cerą problematyczną, ale do tego jeszcze wrócimy.

Wymienione wyżej reakcje organizmu są naturalne, ich intensywność jednak różni się w zależności od rodzaju, długości i intensywności wysiłku oraz od naturalnych predyspozycji naszego organizmu. Zaczerwienie cery oraz pocenie może być różne u różnych osób, zatem i ich potrzeby dotyczące kosmetyków na tę okazję będą inne. Przy lżejszym wysiłku, jak joga, czy pilates, gdzie te typowe reakcje naszego są niemal niezauważalne, używane kosmetyki oraz rodzaj makijażu nie musi się niczym różnić od codziennego.  Gdy natomiast wysiłek się intensyfikuje, temperatura skóry zauważalnie się zwiększa, a twarz oblewa słony pot, sprawa staje się nieco bardziej skomplikowana. Nasze kosmetyki zostają poddane szeregowi prób, do których dochodzi jeszcze nieuniknione w tej sytuacji pocieranie twarzy i w rezultacie często pracowicie wykonany makijaż rozpuszcza się pod wpływem ciepła i wilgoci spływa nam równą stróżką po szyi. Jak zaradzić temu problemowi? Można zwrócić się w kierunku kosmetyków odpornych na tarcie i działanie wody. Rynek oferuje nam szereg podkładów i korektorów o zwiększonej trwałości oraz wodoodpornych cieni i maskar. Używanie kosmetyków wodoodpornych może być szczególnie ważne dla osób noszących soczewki kontaktowe. Spływający wraz z potem makijaż może spowodować u nich podrażniania, a nawet infekcje oczu, np. zapalenie spojówek.

Przy wykonywaniu makijażu kosmetykami o przedłużonej trwałości należy pamiętać, że mniej znaczy więcej. Cienka warstwa będzie znacznie bardziej efektowna i długotrwała niż duża ilość kosmetyku naraz. Najlepiej zatem rozsądnie dozować podkład, a korektor nakładać jedynie w miejscach, które naprawdę tego wymagają. Unikniemy w ten sposób efektu maski oraz problemu migrowania kosmetyków o skórze.

Pamiętaj! Kosmetyki przedłużonej trwałości i wodoodporne mogą wysuszać cerę i rzęsy. Stosuj je zatem tylko na specjalne okazje.

Wartą uwagi alternatywą dla makijażu oczu jest stylizacja rzęs. Ta opcja jest szczególnie wygodna w przypadku osób intensywnie trenujących. Eliminuje konieczność codziennego nakładania i zmywania maskary. Klej, którym syntetyczne rzęsy przyklejone są do naturalnych jest wrażliwy na wilgoć jedynie w ciągu pierwszych 48 godzin o zabiegu. Po tym czasie możemy bez przeszkód wykonać nawet skok do basenu.

Do wyboru mamy mamy metody dające nam różne zagęszczenie, od niezwykle delikatnego i naturalnego 1:1, po metody znacznie zwiększające objętość rzęs. Ta pierwsza jest idealna dla pań, które szukają niewielkiego zagęszczenia, ponieważ ich własne rzęsy są dość gęste, ale nie są usatysfakcjonowane ich naturalnym kolorem, długością, czy podkręceniem. Ze względu na to, że w tej metodzie do jednej rzęsy naturalnej dochodzi zaledwie jedna cieniutka sztuczna, efekt jest bardzo subtelny. Paniom o rzęsach rzadkich zaleca się wybór metod objętościowych, które dadzą efekt bardziej wyrazisty. Wśród tych aplikacji możemy wybrać pomiędzy bardziej naturalnym 2-3D (do 3 rzęs syntetycznych do jednej naszej rzęsy), Russian Volume (aż do 8 cienkich rzęs do jednej rzęsy) , aż po spektakularne zagęszczenie metody Hollywood (do 10 rzęs syntetycznych). Pięknie dobrany wachlarz przedłużonych rzęs podkreśli nasze atuty, jednocześnie tuszując drobne mankamenty kształtu oka i z powodzeniem zastąpi na czas treningu ukochany eyeliner, czy niezastąpiony do tej pory cień. Rzęsy uzupełnia się co trzy tygodnie.

Aby wyeliminować problem pocierania skóry, które może zrujnować każdy makijaż, najlepiej zaopatrzyć się w parę ręczników jednorazowych i suszyć pot przykładając je delikatnie do twarzy.


Czy kosmetyki powodują, że skóra „się dusi”?

Bardzo często spotykamy się z opinią, że makijaż, zwłaszcza podczas sportu jest szkodliwy, ponieważ nie pozwala skórze oddychać. Wiele pań ma przy tym dość dramatyczną wizję cery, która właśnie wydaje swój ostatni dech, dosłownie się dusząc. Wyjaśnijmy zatem co kryje się pod tym hasłem. Substancje, które nie pozwalają cerze oddychać to te, które prowadzą do zablokowania porów. Dzieje się to wtedy, gdy składniki kosmetyków zmieszane z martwymi komórkami, bakteriami i sebum blokują ujścia gruczołów łojowych, zatykając pory skóry. Nie sposób tego działania nie zauważyć. Na cerze pojawiają się widoczne zmiany: grudki, krostki, drobna wysypka (typu kaszka), aż do zmian bardziej poważnych, takich jak tzw. trądzik kosmetyczny. Ma to szczególne znaczenie w przypadku cery tłustej, trądzikowej oraz mieszanej, gdzie produkcja gruczołów łojowych jest zwiększona i przez to jest bardziej na zmiany narażona. Osoby z cerą problematyczną i wrażliwą powinny zwrócić szczególną uwagę na skład kupowanych kosmetyków kolorowych i unikać poniższych substancji, które mogą powodować zapychanie porów lub wywoływać innego typu zmiany:


Parafina i jej pochodne (Paraffinum Liquidum, Paraffin, Isoparaffin, Mineral Oil, wazelina (Vaseline, Synthetic Wax, Petrolatum), wosk ziemny (Ceresin).
Lanolina– pozyskiwana z wełny owczej. Stanowi często główny składnik kremów oraz maści.
Talk– może bardzo poważnie zaburzać czynność skóry, i może nasilać zmiany trądzikowe u osób z problemami skórnymi. Talk jest obecny w niemalże wszystkich podkładach, pudrach, różach, cieniach do powiek.
Barwniki – mogą podrażniać skórę, wywoływać alergię i różnego rodzaju wysypki. 
Substancje zapachowe – mogą podrażniać skórę, wywoływać alergie, ale również powodować zwiększoną wrażliwość skóry na działanie słońca.
Silikony (Cyclomethicone, Dimethicone, Simethicone, Trimethicone, Cyclopentasiloxane) – powodują, że kremy i balsamy łatwiej się rozprowadzają na skórze. Mogą zaostrzać trądzik.
Parabeny- substancje konserwujące, którym przypisuje się działanie rakotwórcze. Mogą działać drażniąco na skórę.

 
Należy jednak podkreślić, że każda cera jest inna i reaguje indywidualnie. Wyżej wymienione substancje mogą nie powodować żadnych zmian u jednej osoby, a zaszkodzić innej. Istotne jest również na którym miejscu w składzie znajduje się potencjalnie szkodliwa substancja oraz czas kontaktu kosmetyku ze skórą.

Jeśli zauważymy pogorszenie stanu cery, lub wiemy, że nasza cera jest bardzo wrażliwa warto rozważyć stosowanie alternatywnych kosmetyków. Na rynku dostępnych jest wiele kremów, jaki  i kosmetyków kolorowych przeznaczone do cer wrażliwych skłonnych do zapychania (mieszana, tłusta czy trądzikowa).Powstaje coraz więcej sklepów internetowych, które są dedykowane kosmetykom dla osób o szczególnych wymaganiach. Możemy wybrać pomiędzy kolorówką mineralną, która pozbawiona jest wszelkiego typu wypełniaczy i konserwantów, aż do kosmetyków opartych jedynie o starannie dobrane składniki bio.  Możemy również przerzucić się na najtańszy puder świata – skrobię ziemniaczaną lub jest bardziej egzotyczną wersję, puder ryżowy.

Co ważne, każdego rodzaju skóra wymaga nie tylko odpowiedniego do swoich potrzeb doboru makijażu. Należy zwracać również szczególną uwagę na jej pielęgnację przed jego nałożeniem oraz po treningu. Pamiętaj, aby dobrze przygotować skórę przed nałożeniem makijażu, dobrze ją oczyścić oraz nawilżyć odpowiednio dobranym do typu cery kosmetykami. Równie ważne jest oczyszczenie skóry tuż po wysiłku, z czego niewiele pań sobie zdaje sprawę. Sebum, kurz i pot zmieszane z makijażem są wspaniałą pożywką dla bakterii, które powodują stany zapalne skóry, czyli wypryski. Chusteczki do demakijażu o sprawdzonym składzie lub delikatny płyn micelarny pomoże nam szybko usunąć zanieczyszczenia z twarzy i odblokować pory. Po oczyszczeniu nałóż krem nawilżający i, jeśli to konieczne, ponownie nałóż makijaż.

 
Dobroczynne działanie makijażu
 

Wiemy już zatem, że makijaż nie musi szkodzić naszej cerze nawet podczas intensywnego wysiłku. Czy są jednak sytuacje, kiedy makijaż może mieć korzystny na nią wpływ? Otóż tak. Dzieje się tak na przykład w przypadku cery szczególnie wrażliwej. Dla niej podkład może stanowić warstwę chroniącą przed działaniem czynników zewnętrznych, takich jak słońce, wiatr, zimno oraz ciepło oraz różnego rodzaju zanieczyszczeń. Co więcej, z naszych obserwacji wynika, że skóra naczynkowa i z cera tendencją do zaczerwienień wykazuje dużo mniejszą tendencję do podrażnień spowodowanych zwiększonym krążeniem i rozgrzaniem, kiedy chroniona jest warstwą kosmetyku kolorowego. Zachodzi tu w pewnym stopniu działanie zbliżone do wpływu chłonącego pot stroju treningowego, kiedy to materiał pobiera z ciała wilgoć, ułatwiając odparowywanie nowo powstałego potu. Co więcej często kosmetyki kolorowe przeznaczone dla cery wrażliwej, czy naczynkowej zawierają szereg substancji odżywczych i dobroczynnych składników, takich jak np. wyciąg z kwiatu arniki, czy witamina B3, które łagodzą i redukują zaczerwienienia.


Co jest zatem najważniejsze w makijażu sportowym? Kluczowa jest znajomość potrzeb i zlokalizowanie ewentualnych problemów skóry oraz precyzyjne dobranie do nich rodzaju oraz ilości użytych kosmetyków. Jednocześnie, jak w przypadku każdego rodzaju makeupu, zasadniczą rolę odgrywa regularna, staranna i odpowiednio dobrana pielęgnacja i oczyszczanie skóry nie tylko przed nałożeniem makijażu, ale i tuż po treningu. Taka kompleksowa treningowa rutyna z pewnością przyniesie korzyści nie tylko naszemu wyglądowi, ale i zdrowiu.

W naszej sesji wzięła udział niesłychanie aktywna pani trener Olga Lipczyńska, obdarzona niezwykłą, południową urodą. Olga przykłada niezwykłą wagę do pielęgnacji skóry i do wyboru kosmetyków najwyższej jakości. Do naszej sesji wybrałyśmy dla niej nasz ulubiony podkład Photo Finish Karaja. Jest to kosmetyk o wyjątkowej, lekkiej formule, odporny na wilgoć, wysoką temperaturę i ścieranie. W swoim składzie ma specjalne pigmenty (powlekane i delikatne kulkowe pyłki), które wchłaniają sebum i nadają cerze nadzwyczajnej świetlistości i świeżości, jednocześnie niwelując jej niedoskonałości. Makijaż twarzy wykończony został matowym pudrem Plaisir Karaja, który dopasowuje się do naturalnego koloru skóry. Drobny puder świetnie absorbuje sebum i wilgoć, a dodatkowo zawiera odżywcze wyciągi z ginko bilobę oraz owoców dzikiej róży. Delikany makijaż oczu w neutralnych odcieniach wieńczy perfekcyjny wachlarz rzęs wykonanych w metodzie 2D. Ta idealna dla Olgi stylizacja podkreśla jej migdałowe oczy i naturalnie gęste, długie rzęsy.

Foto: Olga Jędrzejewska

Makijaż i włosy: Agnieszka Kaczmarek

Modelka: Trener Personalny Olga Lipczyńska

Olga