Studio Makijażu Poznań

Truskawkowa blondynka postanawia zaszaleć, aby ubarwić nieco szary koniec lata. Wpada do drogerii i chwyta dwie saszetki ognistej rudości. Efekt przechodzi oczekiwania. Starannie wysuszone włosy barwą nie odbiegają od pukli bajkowej Meridy. Nowa, wyrazista czupryna wzbudza uśmiech w lustrze, choć całości wizerunku jakby zaczęło brakować harmonii. Coś nie gra… To makijaż.

Przy pastelowym blondzie dzienne smokey eye w grafitach wyglądało świetnie, stając się najbardziej wyrazistym elementem stylizacji. Do tego delikatny róż na policzkach i niezauważalny błysk na ustach. W połączeniu z ognistą miedzią makijaż oka wydaje się zbyt wyzywający w dziennym świetle. Twarz za to woła wręcz o więcej ciepła i koloru. Jak zatem, jaki makijaż będzie najbardziej odpowiedni dla płomiennego rudzielca?

Intensywny makijaż oka nie jest tu oczywiście faux pas. Jeśli nasz rudzielec ma cerę o ciepłym odcieniu, lub brązowe oczy, nawet grafity i czernie wyglądają korzystnie. Przy cerze bledszej taki makijaż może być zbyt dramatyczny. W tym przypadku przy makijażu dziennym warto jednak sięgnąć po mniej dramatyczne barwy, jak brązy, czy zgaszone granaty, szafiry. Nadadzą one oku nieco łagodniejszego wyglądu. Jeśli chcemy postawić na makijaż ust, lub zwyczajnie wykonać delikatny makijaż oka, wybierzmy ciepłe brązy, rudości. Unikajmy dużych kontrastów, stawiając na starannie rozprowadzoną plamę naturalnego koloru. Jako bazy możemy użyć cienia matowego, a na środek powieki nałożyć nieco jaśniejszy, lub cieplejszy cień z połyskującymi drobinkami. Świetlista powieka spowoduje, że oczy rozbłysną jeszcze intensywniejszym blaskiem, a kolor tęczówki stanie się bardziej intensywny. Barwy te szczególnie pięknie prezentują się przy oczach zielonych i niebieskich. Wykończeniem makijażu oka może być rozświetlenie wewnętrznego kącika oka. Na koniec tusz do rzęs. Spróbujmy tym razem zamiast czerni, wybrać brąz. Doda on jeszcze więcej łagodności, jednocześnie pięknie podkreślając oko.

Najlepsze róże do policzków to w przypadku rudzielców odcienie ciepłe: brzoskwiniowe, morele, bursztyny... W przypadku jasnej karnacji należy bardzo ostrożnie nakładać bronzer. Zbyt intensywna plama może sprawiać wrażenie brudnej. Lepiej postawić na dobrze dobrany róż i złoty rozświetlacz.

Malując usta, lepiej sięgać po czyste barwy: korale, pastelowe, lub cukierkowe róże, a nawet oranże. Spróbujmy też fuksji. Kontrast różowej szminki i rudych włosów może okazać się intrygujący i zaskakująco piękny. Z czerwieni najlepiej sprawdzi się wiśnia, karmin i cegła. Przydymione barwy, czekolady, śliwki i burgundy wyglądają korzystnie jedynie u pań ciemnorudych. Na „wiewiórkach” będą zdecydowanie zbyt dramatyczne.

Życzymy barwnej, pełnej słońca jesieni!

Tekst: Magdalena Kaczyńska

Fotograf: Klaudyna Młynarska; makijaż/upięcia: Agnieszka Kaczmarek

rudzielec